św. Jan Paweł II- pamiętamy

16 lat temu, 2 kwietnia 2005 roku zmarł św. Jan Paweł II. Przypadająca w tym roku w Wielki Piątek rocznica będzie obchodzona w nadzwyczajnych okolicznościach-o godz. 21.37, godzinie śmierci papieża Polaka, na placu Świętego Piotra w Rzymie odbywać się będzie Droga Krzyżowa pod przewodnictwem papieża Franciszka.


Jan Paweł II zmarł w sobotę 2 kwietnia 2005 r., w wigilię Niedzieli Miłosierdzia Bożego o godzinie 21:37. Miał prawie 85 lat. Pontyfikat 264. następcy św. Piotra trwał 26 lat 5 miesięcy i 16 dni i był trzecim co do długości w historii papiestwa – po św. Piotrze i Piusie IX. Na datę liturgicznego wspomnienia św. Jana Pawła II wybrano 22 października – rocznicę uroczystej inauguracji pontyfikatu.

Wizyta papieża Jana Pawła II w Lubaczowie w dniach 2 i 3 czerwca 1991 r., w czasie Jego IV pielgrzymki do ojczyzny była jednym z największych wydarzeń w dziejach Kościoła na terytorium
archidiecezji lwowskiej w części polskiej, w tzw. „archidiecezji w Lubaczowie”. Wszystkie- również wcześniejsze- wizyty św. Jana Pawła II oraz kard. Stefana Wyszyńskiego w naszym regionie
upamiętniło w ub. roku Stowarzyszenie Rozwoju Ziemi Lubaczowskiej wspólnie z Powiatowym Centrum Kultury w Lubaczowie, realizując projekt „Bez niego nie byłoby papieża”. Śladami bł. kard. Stefana Wyszyńskiego i św. Jana Pawła II po Ziemi Lubaczowskiej”. O tych wizytach przypomina 9 zewnętrznych dwujęzycznych, polsko-angielskich tablic pamiątkowych (Lubaczów – 5, gmina Cieszanów – 2, gmina Wielkie Oczy – 1, Oleszyce – 1), na których znalazły się podstawowe informacje o wizytach Prymasa i Papieża w poszczególnych miejscach, a także archiwalne fotografie. W efekcie w Powiecie Lubaczowskim powstał „Szlak Papieski JP II i kard. Wyszyńskiego”.

Powiatowe Centrum Kultury w Lubaczowie pracuje obecnie nad publikacją upamiętniającą wizyty Jana Pawła II na Ziemi Lubaczowie.
W zasobach Muzeum Kresów w Lubaczowie znajdują się również liczne albumy i publikacje, poświęcone postaci wielkiego Papieża Polaka, opracowane przez lubaczowskich regionalistów i
historyków.

Drukuj